1stycznia2008
#, -1

(proszę, skłam teraz 'kłamałam')

nawet światła nie rozmazują się tak samo
wszystko jest inaczej oprócz tamtego dotyku, tak cudownie powtarzalnego.(wiem, kiedy tylko zapragnę)dziękuję
facet z papierosem mówigdybyśmy tylko wiedzieli że zaraz po wytwarza się hormon przywiązania!
- co?!-przewracam się głupio na lodzie,

gdy mnie podnosi uświadamiam sobie że przecież, na szczęscie, nic tu się nie da już mocniej związać


7stycznia2008
#, -0

mrugnięcie godziną,
jak we mgle szukam tych tysiąc20(pluscoś) s tamtego nic nieznaczącego dnia
wtedy chwila była wielka,a
teraz ciężko wyobrazić sobie cokolwiek w przód

[obycieczbyłaniebieska, obyznaczyłocozwykle, obybyłaniezwykła?]

mama mówi wszystko za'leży z tyłu głowy,
lub może nie powinno się wiedzieć że nie działa
Mama told me I was born a lion
Mama told me I was born a liar



głowaszarakartka
mood: sullen

9stycznia2008
#, -0

Fate lends a hand.This is your big chance
przeglądnij się w kałuży, machnij desperacko ręką bibułą do ust, nieważne przecież mówi niebo

jednak jest
(/poczekaj/)
'tą da się oddychać'mówi mózg. 'dziękuję' fioletowy szalik w stronę przystanku jak brązowe oczy czy w kitkę czy film(?).

niebieskie/zielone
prawdziwy detektyw znalazłby połączenie między pikselami literek, naciśnięciem guzika i ujawnianiem tego co prawdą %.

głupie ze mnie dziecko, wokół własnej osi na śliskiej podłodze. jak cudownie mówi tamto światło ze schodów pod gimnazjum


19stycznia2008
#, -0

pierwiastek skrajnie optymistyczny dostrzegłby w tym deszcz, początek epoki
nawet mój mózg nie chłonie narzucanych mu myśli, więc jak miałby to robić wszechświat?


2lutego2008
#, -4

pod powiekami rysują się nigdy nieodbyłe wspomnienia
rozpuszystnienie zewnątrz wewnątrz
cholera jasna, rusz się wreszcie
wszystko dookoła się kręci ja ciągle na tym samym krawężniku

4lutego2008
#, -0

jest mi wstyd przed tym każdym zielonym listkiem, wstyd że wszystko dookoła umie
wstać
moje zesztywniałe ciało, kłoda, próchno bez elektronów
miejsce: wysypisko dla nędznych rebeliantów, tych naiwnie uzurpujących sobie Demiurże prawo kreacji

zacina się przycisk ‘repeat’,

już nawet wyobraźnia Ci gnije, kotku

5lutego2008
#, -0

If they follow you
Don't look back
Like Dylan in the movies

i kiedy na jakichś stołach, rozcieplone, uświadamiamy sobie – nigdy już tak samo nie zakrztusimy się słońcem-
jeśli ma być tak dalej to po co jesteśmy?
gdybyśmy tak mogli my-oni znów być i nie wiedzieć?
każda cząsteczka powietrza nosi dziś w sobie tę reminiscencyjną skazę
(może właśnie dlatego nie widzę Cię dokładnie)
co oznacza dom który rysujesz, czy znajdzie się tam miejsce dla mojego cienia?

haust, wszystko odżywa - opieramy się o tamten rozkruszały w świetle mur, śmiejemy się na tamtej ulicy (co później grobem)

horoskop: coś się rozpocznie.

Niech najpierw ktoś jej wyjmie z głowy te śmieci!

13marca2008
#, -2

miło jest wreszcie nie rzucać cieni

God it's been a lovely day, everything's be going my way

(mały wóz zapomniał światełka)

17marca2008
#, -2

umalowałabym pewien organ w ckliwość
może szkoda mi farby może szkoda mi czasu może brak przedmiotu
prawa lewa prawa oko do góry ręka do dołu

na tangensie lisica przeciąga się lekko gołym nadgarstkiem sama wieszco

pan spod ławki puka się w głowę
zazdrościsz samej sobie, idiotko

29marca2008
#, -0

bruce willis just because your blonde
stare strachy brak obietnic w otoczeniu przechlorowanym
jeszcze jeszcze 'ja ciebie bardziej niż kiedykolwiek
piątka
nie ma nic nic
a jednak. dziwne świetlne refleksy w brzuchu
gubię się w inicjałach
pete połóż się tu my ci jeszcze zaśpiewamy
Back into my bad old ways


1maja2008
#, -2

możliwe że najbardziej ze wszystkich udaje mi się ostatnie zdanie
szalone gry i wszystko się pomieszało
motyle z trawą speera żelki z kulkami od paintballa okulary zostawiają odciski

dobrze, że w makrokosmosie jest więcej miejsc do zabaw w chowanego


17maja2008
#, -0

no to jeszcze raz!
obyśmy tylko nie spotkali nas na łódź kaliska!
czuję jesteś , pstryk , oby nadal
to jak się to mówiło?

20maja2008
#, -0

co będzie teraz?, ukłoniło się drzewo
ósma zapałka zgasła od wiatru, kolejny oddech bez słowa
stoję tu, moja głowa odtwarza powoli wszystkie możliwe zakończenia

poczekaj

23maja2008
#, -1

coś drzemie w tym spotkaniu, coś na innym levelu
gdy spotykamy się śliną nasze skóry oddychają magicznym powietrzem

T mówi: pooddychać

Twój zapach na moim ramieniu, prawdopodobnie jesteś jedynym o którym mówię w dużej, przepraszam, wielkiej, literze - dlaczego go zostawiłeś, dlaczego nie powinieneś, tyle pytań że et cetera.

różowy, pewnie wtedy trochę oszukałam, ale najbardziej na świecie chciałam tego co stałoby się po tym tygodniu. dobrze że jesteś dobrze że jesteś dobrze że jesteś dobrze że jesteś dobrze że jesteś dobrze że jesteś dobrze że jesteś dobrze że jesteś

Migotka ze śmiechu zrywa boki w torbie.

nie bałem się krzyczeć
tylko bałem się otworzyć oczy


3czerwca2008
#, -1

może to za mało kawy,
moż

bezcelowość dnia dzisiejszego, cisza w głośnikach
sen pewnie był za ciekawy by zostać zapamiętany

15czerwca2008
#, -0

moze więc któryś kwadrat był niepotrzebny?
może byłoby przyjemniej, idiotko, na szczyt raz a dobrze zamiast wchodzić do każdego szynku spotykającego rozścieżkowienie
leżę tu teraz i jakby zaśmiecona rzeczywistością. Ty spoglądasz się z pulpitu - ile razy zaprzeczyłaś sama sobie w ciągu ostatnich 3 godzin?

17.06
'więc lepiej mnie ~, wyrzuć z ~...'
(najpierw zastrzelę Ciebie)

wszystko boli i mięknie, skorupy się kruszą a wyobraźnia gnije

dobranoc. -odpowiedziałabym
'Goodbye is too good a word to say'

23czerwca2008
#, -0

nie pisz mi tylko prosze juz wiecej, co czujesz
nie zniose tego kochanie

ja musze przezyc to tak jak chce



14lipca2008
#, -3

uszczypnij jeszcze raz
w rozognioną skórę wakacji
, o mosquito
może się obudzę

30listopada2008
#, -0

i w pewnym momencie cośtam się już rozmywa
pobawisz się w kompleksy?
to chyba już tu, gdzie powinno się walczyć
znów
zajęta szukaniem ich szczątek na przystankach
lub raczej ognia do setnego papierosa








{#2018,,: {#2017,,: {#2016,,: {#2015,,: {#2014,,: {#2013,,: {#2012,,: {#2011,,: {#2010,,: {#2009,,: {#2008,,: 12-11-10-9-8-7-6-5-4-3-2-1-{#2007,,: {#2006,,: {#2005,,: {#2004,,:


Layout by Cassia for Layout4you

Credits: EP; F_D & Ex-posed